piątek, 2 września 2016

[offroad]Sierpniowe nabytki

To nie tak, że się obijałam z dodawaniem comiesięcznych zakupowych sprawozdań - po prostu nie miałam się z czego spowiadać. Ale już teraz wracam z dość pokaźnym stosikiem, w którym znajdziemy, obok zwykłych rzeczy, także różne dziwy.

sier5.jpg rus.jpg

Alice in the Country of Clover: The March Hare's Revolution - urocza i fajna mangowa jednotomówka, ostatnia alicjowa, która mi brakowała do kompletu. Teraz jeszcze light novelka oraz drugi tom My Fanatic Rabbit i niestety koniec...

Мобильная маргаритка tom 2 - czyli Dengeki Daisy po rosyjsku - chciałam pierwszy tom, ale nie było...

Nasz Cud tom 2 - akcja zaczyna się rozkręcać... Niestety, ale mi się jednak ten tytuł podoba, więc wpisałam go na stałą listę zakupową...

Powóz lorda Bradleya - niespodziewany prezent. Po takich zapowiedziach myślałam, że będzie to coś naprawdę super szokującego... Przeżyłam lekki zawód pod tym względem... W każdym razie ogólnie ciekawa lektura, ale wciąż sama bym tego nie kupiła.

Princess Jellyfish tom 1 - znudziło mi się już czekanie na polską wersję, więc gdy zobaczyłam dobrą ofertę na ebayu - niezwłocznie skorzystałam...

QQ Sweeper tomy 2-3 - po traumie, którą przeżyłam przy czytaniu pierwszego tomu w wersji wanekowej, nieprędko sięgnę po te tomiki... Z lekturą trójeczki poczekam na idącą już do mnie wersję angielską...

Requiem Króla Róż tom 3 - jestem właśnie w połowie lektury :)

Róża Wersalu tom 1 - w sumie miałam jednak nie kupować, ale udało mi się dorwać tom w promocyjnej cenie i... naprawdę mi się spodobał. Miałam wielkie obawy, bo ani Braciszek, ani Aż do nieba nie podbiły mojego serca, a tu proszę... co za niespodzianka...

Vampire Library tom 1 - fabularnie może i nie powala, rysunki też nie zapierają tak w piersi jak te w Doll Song, ale i tak wrażenia jak najbardziej pozytywne...

W cieniu betonowej dżungli tom 2 - całość okazała się przyjemną lekturą, taką zwyczajną, normalną...

Wzgórze Apolla tom 6 - bardzo długa przerwa w nabywaniu mang sprawiła, że nadrobiłam zaległości w temacie tej mangi. Tego tomu jeszcze nie ruszyłam, ale zapewne już niedługo :)

Ёцуба! tom 3 - kolejny nabytek z matuszki Rosji - ichniejsza wersja Yotsuby&!. Pierwszego tomu oczywiście nie było... A sam tytuł wzięłam dlatego, gdyż stwierdziłam, że będzie miał łatwe słownictwo, więc poćwiczę sobie język, którego już trochę zapomniałam...



Jako dodatki - metalowa walizko-skrzynka Hello Kitty oraz śliczny zeszyt z grafiką z Spice & Wolf. Nie jestem fanką tego tytułu - ale nie mogłam się mu oprzeć...

7 komentarzy:

  1. Ooo, ruskie mango :O
    Wiesz może, jak wygląda u nich rynek mangowy? Bo gdzieś kiedyś słyszałam, że nie przejmują się licencjami i drukują sobie mangi z neta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie orientuję się, ale o tej sprawie też słyszałam. Wydaje mi się, że to wydawnictwo już nie istnieje.

      Usuń
  2. Też wydawało mi się, że Bradley nie jest właściwie taki, jak opisują go ludzie, ale ja się zawiodłam raczej na... plus. Pomijając posłowie autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zazdroszczę Princess Jellyfish, możesz napisać coś więcej o tym wydaniu? Ja dalej nie tracę nadziei, że jednak ktoś to u nas wyda...
    Ja z Różą wersalu miałam to samo, Braciszek średnio mi podszedł, a Róża od razu mnie kupiła, szkoda, że kolejny tom dopiero w listopadzie -.-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę czasu minie zanim się zabiorę za nią, ale jak nie zapomnę, to kiedyś coś napisze :)

      Usuń