sobota, 15 października 2016

Waneko wyda Ookami Shoujo to Kuroouji

Wydawnictwo Waneko zapowiedziało dzisiaj wydanie mangi Ookami Shoujo to Kuroouji.


Ookami Shoujo to Kuroouji
Autor: Ayuko Hatta
Gatunek: shoujo, romans, szkolne życie, komedia
Liczba tomów: 16
Premiera: 5 stycznia 2017
Cena: 19,99 zł
Dodatkowe informacje: Format 115×176, obwoluta. Polski roboczy tytuł: Wilczyca i Czarny Książę.
Opis wydawnictwa: Erika okłamuje swoje przyjaciółki, że ma chłopaka. Pokazuje im zdjęcie przystojniaka, które zrobiła gdzieś na mieście. Dziewczęta rozpoznają w nim sympatycznego szkolnego idola- Satę Kyouyę, który przez przypadek usłyszał ich rozmowę. Erika odnajduje go, by wyjaśnić co zaszło i proponuje aby udawali parę. Sata wykorzystuje sytuację i zaczyna ją szantażować.

ok1.jpg ok2.jpg ok3.jpg ok4.jpg

Manga wychodziła w latach 2011-2016 w czasopiśmie Betsuma (Shueisha).


"KOLEJNE OGŁOSZENIE O 16:00!"

6 komentarzy:

  1. Jeśli ktoś się śmiał przy ogłaszaniu "Pocałuj jego, kolego" to tutaj pozostaje tylko płacz. Wilczyca nie jest krótka i to boli, bardzo. Z shoujo z podobną ilością tomów mogli się szarpnąć na Śnieżkę, ale nie. Teraz smutam :( nie potrafię zrozumieć w jaki sposób waneko wybiera mangi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Waneko wybiera na podstawie popularności. Nie wydadzą kolejnych serii Madoki, bo serią przestano się tak interesować. Do tego dochodzi zwykle to czy coś opłaca się im wydać. Wilczyca ma anime, jest raczej znana, a na okładkach jest przystojny chłopczyk. Pewnie zapowiedzieliby wydanie tej serii wcześniej, ale czekali na zakończenie żeby wiedzieć na czym stoją. Pakowanie się w ciągnącą się dwadzieścia tomów szojkę jest ryzykowne, ale pff, to tylko szesnaście tomów. W sumie to nie oglądałam anime, więc nie wiem na jakim poziomie stoi Wilczyca, ale słyszałam, że to druga Służąca Przewodnicząca tylko jakby gorsza. No cóż, ocenę tej mangi zostawiam komuś kto ma o niej większe pojęcie.

      Usuń
    2. Ta ich "popularność" to najlepsze wytłumaczenie ever. Jak zapowiedzieli ecchi w postaci DR to nikt o tym nie słyszał. Ludzie chcieli inne popularniejsze i lepsze serie, a oni byli przekonani o swojej racji i coś tam przebąkiwali, że Smoczyce mają potencjał na anime. Z mniej popularnych ostatnio wydali Króla Róż czy Nasz Cud, nie twierdzę, że są to złe mangi, ale na pewno nie takie o które ludzie się dopominali. Oni tak kochają te popularne mangi, że Yona leży odłogiem. Ahh, szkoda na nich sobie języka strzępić.

      Usuń
    3. Welp, Yona ma już ponad dwadzieścia tomów. Strona japońska też może mieć jakieś swoje wymagania co do tego tytułu.
      Jeśli chodzi o DR to wydali to właśnie przez szanse, że powstanie anime. Animacja nabiłaby popularności serii. Kolegów z klasy wydali, bo do kin wchodził film + to tylko jednotomówka.
      Za mniej popularne tytuły się wzięli, bo ludzie psioczyli, że wydają sezonowce. Zresztą Requiem i Nasz Cud jakoś im się chyba sprzedają, nawet ludzie na asku im dziękują za wydanie. Ostatnio Waneko się przełamało i wzięło za Magi - tytuł, o który ludzie długo płakali. Souma dostał jakiś czas temu drugi sezon anime, popularna seria. Nie należy też zapominać, że np. w Requiemie są ładni panowie. Ładni panowie to też jakiś argument żeby coś wydać.

      Usuń
  2. Wilczyca nijak się ma do Służącej. Sięgnę po ten tytuł, bo podoba mi się jego przewrotność, której sporą - i to dość "dorosłą" - dawkę zaserwowała autorka. Manga zaskoczyła mnie w dużej ilości fragmentów swoją przewrotnością i niejednoznacznością, a to sobie bardzo cenię.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś nigdy nie miałam chęci kupować Yony po anime, ale jedna postać mnie ciekawiła. Kiedy jednak wywoływana jest na piedestał przy każdym ogłaszanym shoujo i stawiana jako przykład czegoś lepszego to jakoś tak... jednak odechciewa mi się nawet spróbować, kiedy w końcu wyjdzie XD

    OdpowiedzUsuń