środa, 1 marca 2017

Dango wyda Caste Heaven

Wydawnictwo Dango zapowiedziało wydanie mangi Caste Heaven.






Caste Heaven
Autor: Chise Ogawa
Gatunek: yaoi, romans, szkolne życie, dramat, psychologiczny
Liczba tomów: 2+
Premiera: lipiec 2017
Cena: 21,90 zł
Opis wydawnictwa: Bezwzględny system klasowy zdominował uczniów. Zazdrość, pożądanie… Szkolne kasty i miłość. Będąc w posiadaniu Króla – najwyższej karty w grze w kasty – Azusa niepodzielnie panował nad klasą. Oszukany przez jednego z kolegów, spadł jednak na samo dno hierarchii, stając się Celem. Całkowicie odarty z dumy, może być bezkarnie gnębiony przez pozostałych uczniów, podczas gdy na tronie zasiada jego dawny „poddany”, Karino. Wkrótce Azusa będzie musiał podjąć trudną decyzję: „Wybieraj, czy chcesz być tylko moją zabawką, czy wszystkich tu obecnych.” Gra w kasty – oparta na indyjskim systemie określania hierarchii w społeczeństwie „zabawa”, pozostająca tajemnicą wśród uczniów. Pozycja w klasie zależy w niej od posiadanej karty.

c1.jpg c2.jpg

Manga wychodzi od 2014 roku w czasopiśmie Magazine Be x Boy (Libre Shuppan).

13 komentarzy:

  1. To jest jeden z najobrzydliwszych yaoiców, jakie w życiu czytałam. A czytałam ich naprawdę mnóstwo. Serio nie było niczego lepszego do wydania, czy to skok na kasę, bo trzynastolatki lubią oglądać gwałty?
    Fuuu...
    Dango podobno miało tylko na starcie wydawać yaoice, ale widzę, że ruszyli w ten gatunek na poważnie i zabierają się za mangi gorszego sortu, ale pod publiczkę. Oby im się zysk z tego g*** czkawką odbił.

    Mysz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo, cóż ja mogę na to powiedzieć... Brzmi rzeczywiście nieciekawie...

      Usuń
    2. Ale patrząc po komentarzach na ich fb, to małolaty łykną ten tytuł bez mrugnięcia okiem. Co jest o tyle przerażające, że tam naprawdę są sceny bardzo ostre. Starsze pokolenie yaoistek (czyli to, do którego jest manga skierowana - 18+) będzie w większości omijało ten tytuł, a młode złapią, bo "seksyyyyy, ale fajnieeee".

      Mysz.

      Usuń
    3. Ja jestem starsza yaoistka w wieku 18 + vat (duży ;P) a z chęcią kupie. Nie powiem, lubie takie chore mangi.

      miaka

      Usuń
    4. Lol, nie czytam yaoi, ale kto szuka mocnych wrażeń i chorych mang to "polecam" Metamorphosis. Ale uwaga, tytuł na pewno nie dla ludzi wrażliwych. Żeby nie było, że nie ostrzegałem.

      Usuń
  2. Hmm... po tylu opiniach, które na temat tej mangi przeczytałam, zabrałam się za nią dzisiejszej nocy i dopiero skończyłam czytać skany. Podzielę się więc przemyśleniami "na gorąco" - po pierwsze primo, na pewno tę mangę kupię. Po drugie primo, istotnie, fabuła jest porąbana (czy raczej porżnięta) jak bohaterowie "Teksańskiej masakry piłą mechaniczną", ALE! podczas całej lektury przeczytałam kilka wersów, przenikających naturę ludzką na wskroś i tnących umysł jak szkło skórę. Choćby dla tych kilku zdań warto było po tę pozycję sięgnąć. Po trzecie primo - nie wiem, od jak dawna żaden mangowy charakter nie przypadł mi do gustu tak, jak Azusa. "Kupuję" tego bohatera w całości, jest skonstruowany w idealnych proporcjach z cech, które tworzą charakter tak ciekawy, że dużo dałabym, żeby Azusa "wystąpił" w o wiele lepszej mandze. Ten bohater ma w sobie coś niezwykle intrygującego i porywającego - i ma to wypisane na twarzy, on nawet nie musi niczego mówić, bo wszystko można wyczytać z jego oczu i mimiki. Dawno też czegoś takiego nie widziałam - żeby projekt graficzny postaci tak dobrze zgrał się z jej tożsamością. Jak dla mnie, jeden z najciekawszych mangowych bohaterów, z jakimi się "poznałam" przez lata bycia otaku. I po "ostatnie" primo - Azusa przypomina mi trochę Yashiro ze Złamanych Skrzydeł, ale ten ostatni to bohater, którego po prostu nie lubię, nie dlatego, że jest, jaki jest, ale dlatego, że kompozycja jego psychiki mocno mi zgrzyta, pewne elementy gryzą się ze sobą i nie tworzą charakteru na tyle prawdziwego, że mogłabym rzec: ecce homo (^^). Zmierzam do tego, że gdyby w Złamanych Skrzydłach Azusa zastąpił Yashiro i gdyby postać bohatera mangi Ogawy rozbudowano, to byłby naprawdę błyskotliwym Yashiro. Takim, w którego istnienie nie zwątpiłabym ani przez sekundę. To tyle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S.
      Dodam jeszcze i to, że nie jestem gimbem, całkiem sporo w życiu zobaczyłam - a zobaczyłam m.in. to, jak ludzie dają d*py na tylu frontach i w tylu sytuacjach, że ta sama czynność, utrwalona na kartach mangi Ogawy (tyle, że dosłowna, a nie w przenośni) aż tak mocno nie "rzuca " mną o ścianę. Życie to kawał surowego miącha, a od artysty tylko zależy, w jaki sposób to miącho przyprawi.

      Usuń
    2. Podoba mi się twoje podejście do tego tytułu. Mogę je na forum dać?

      Usuń
    3. OK, jeśli chcesz, możesz je wrzucić na forum.

      Usuń
    4. P.S.
      Aha, jakby co, to możesz tę wypowiedź wrzucić na forum podpierając się moją ksywą - "Szabelka po tatuśku".

      Usuń
    5. Jest jakieś forum yaoi? Dasz linka?

      Usuń
    6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  3. udzielam się tylko na forum waneko więc tam dodałam.

    OdpowiedzUsuń